Sen srebrny Salomei – Juliusz Słowacki

reżyseria Krzysztof Prus,
Teatr im.S.Wyspiańskiego w Katowicach

Owszem, Słowacki może być nudny i niestrawny, jednak nie tym razem. Reżyser Krzysztof Prus zintensyfikował wszystkie środki sceniczne, by na dwie godziny oczarować widza. Ostatnim przedstawieniem, które swoją plastycznością wywarło na mnie tak ogromny wpływ, było "Odchodzi" Leszka Mądzika. Kiedy zobaczyłam, co stworzył na scenie Marek Mikulski, odczucia były podobne. Scenograf w ciemności stworzył dwa światy, oddzielone szkicem olejnym Matejki. Obraz, stając się przezroczystym, zacierał granice między snem a rzeczywistością. Porażająca przestrzeń w odcieniach czerwieni cała przesycona jest śmiercią i grozą, które przepowiada Wernyhora. Jednak to, co absolutnie dopełniło wizji, to muzyka.
"Sen srebrny Salomei" Prusa gwarantuje teatr dla wymagających, wrażliwych i myślących.

Aleksandra Czapla Gazeta Wyborcza (Katowice) 12.11.2004
zobacz w internecie

O monologu Antoniego Gryzika z finału I części - Tylko w jego wykonaniu (i może jeszcze w strzępach paru ról podczas krakowskich "re_wizji romantyzmu" w Starym) miłośnicy dawnej tak zwanej poezji dramatycznej mieli szansę usłyszeć romantyczny wiersz wypowiedziany jak trzeba: z mocą, która nie musi być patosem, ze wzruszeniem, którego żadne wymamrotanie tekstu pod nosem nie wywoła. Takich przyjemności trzeba szukać - bo może za chwilę już nikt nie będzie tego umiał?

Jacek Sieradzki Polityka 20.08.05
zobacz w internecie

Ten spektakl pięknie się zapowiada. Pierwsza scena ma w sobie romantyczną niejednoznaczność i wielką urodę plastyczną. Nadzieje publiczności rozwiewają się jednak wraz z kolejnymi obrazami. Nie jest to przedstawienie o ludzkich namiętnościach, o meandrach polityki i historii, nie jest to wreszcie zgodna ze szkolnymi wypisami realizacja dramatu romantycznego. W spektaklu wiele jest znaków plastycznych, starannie dobranej muzyki, gry realizmu i fantazji, ale taka propozycja repertuarowa jak "Sen srebrny Salomei" winna być przez teatr przemyślana i wyraźnie uzasadniona.

Henryka Wach-Malicka Dziennik Zachodni 15.11.2004
zobacz w internecie

"Sen srebrny Salomei" na katowickiej scenie jest spektaklem odwołującym się do wyobraźni, emocji. Najlepsze i najkrótsze podsumowanie usłyszałem z ust jednego z premierowych widzów, który wyłącznie na takich spektaklach bywa, gdyż wypada, a nawet musi się pokazać. Powiedział mi w zaufaniu: "Niewiele zrozumiałem, ale piękne było. Chyba jeszcze raz pójdę". I nieważne czy rzeczywiście pójdzie po raz drugi, ważne jest owo "piękne było", bowiem w tym zawiera się magia teatru. W tej chwili piękna, którą wszyscy piękniejemy.

Łukasz Wyrzykowski Panorama 5.12-12.12.2004
zobacz w internecie

Aktorzy poprowadzeni bardzo dobrze, a niektórzy z błyskiem geniuszu. Koncepcja reżyserska stara się wydobyć z tekstu Słowackiego to, co w nim ponadczasowe. Znakomita scenografia. Nacisk na silne, rozbuchane emocje. Muzyka, która jest integralnym elementem akcji. Jedno jednak zawodzi – tekst.

Sen srebrny Salomei – Juliusz Słowacki
Sen srebrny Salomei – Juliusz Słowacki
Sen srebrny Salomei – Juliusz Słowacki
Sen srebrny Salomei – Juliusz Słowacki
Sen srebrny Salomei – Juliusz Słowacki